Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecięce plany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecięce plany. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Swój świat, swoje zabawki

Odkąd pojawił się mój synek, umawiałam się z sąsiadką na wspólne spacery z wózkami. Początkowo udawało się to prawie codziennie. Każde z dzieci słodko spało, a my mogłyśmy spokojnie porozmawiać. 

Z biegiem czasu było coraz trudniej, ponieważ dzieciakom wydłużał się czas czuwania i o sen było już trudniej. Najczęściej jedno spało, a drugie gaworzyło w najlepsze budząc tamto. 

Teraz nie umawiamy się już prawie wcale. Nie, że nie chcemy. Przeciwnie. Zdzwaniamy się z rana, umawiamy na konkretną godzinę i... nic z tego. "Winowajcami" są niezmiennie mój syn albo jej córka, którzy albo postanawiają przyspieszyć porę jedzenia albo zdrzemnąć się o niestandardowej porze albo zbrudzić pieluszkę tak kompleksowo, że przewijanie zajmuje dłuższą chwilę. I nijak nie da się wyjść z domu punktualnie.  

Dzwonimy wtedy do siebie ponownie, opowiadamy, co zaszło i kwitujemy ulubionym już tekstem: "te dzieciaczki zawsze mają swoje plany!". Ostatecznie każda wychodzi o innej porze, najczęściej spotykamy się przed domem, gdy jedna już wraca, a druga właśnie wyrusza na spacer...

A niech mają te swoje plany :) Czasami bardzo lubię te niespodzianki. Na przykład w tej chwili tylko dlatego mogę napisać ten tekst, bo synek zasnął w czasie zabawy, mam więc kilka(-naście/-dziesiąt?) bonusowych minut dla siebie. 

Chwilo trwaj! :)


fot.www.przewijak.es
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...