Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka klasyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka klasyczna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lutego 2014

Muzyka dla kobiet w ciąży na żywo

Lubię spacerować przy akompaniamencie ulubionej muzyki. Na kijki też się nie ruszam bez słuchawek z energiczną muzyką idealnie nadającą rytm. Zwykle z muzyką potrafiły wygrać jedynie audiobooki, których bywam tak ciekawa, że czasem specjalnie wydłużam marsz, żeby posłuchać jeszcze jednego rozdziału...

Co co utworów, nieszczególnie wzięłam sobie do serca Mozarta, czy innych klasyków, których muzyka podobno stymuluje rozwój płodu. To znaczy nie słucham poważnej muzyki od rana do wieczora, ale na jednej playliście zawarłam kołysanki instrumentalne (dostałam je na CD promującym jednego z producentów mleka dla dzieci). Innym zbiorem piosenek dedykowanych kobietom w ciąży jest album "Będę mamą", który rzeczywiście dobrze mnie nastraja, uspokaja, relaksuje. 

LIVE unplagged

Ostatnio odkryłam jeszcze jeden rodzaj muzyki. Spacerowałam jak zwykle po parku słuchając jednego z utworów z odgłosami natury w tle. Jakże się zdziwiłam, gdy po zdjęciu słuchawek ptaki nadal śpiewały! Naprawdę byłam przekonana, że ów melodyjny świergot pochodzi z nagrania, a nie z okolicznego lasu! 

Skoro przyroda przygotowała tej zimy taką niespodziankę, to nie widzę powodu, żeby dłużej słuchać muzyki odtwarzanej, jeśli mogę mieć codziennie koncert na żywo!


fot.www.chicago.cbslocal.com

piątek, 29 listopada 2013

Dzikie wino i do przodu!

Nigdy nie wiem, jak to się dzieje, że po jakimś nieokreślonym czasie od posłuchania piosenki (nawet "biernie", gdy jest tylko tłem, którego świadomie nie rejestruję) zaczyna mi się ona odtwarzać w głowie. W zupełnie nieoczekiwanym momencie. 


Ostatnio chodzą za mną dwie takie. Obie dobrze mnie nastrajające, więc teoretycznie takie, które mogłabym gromadzić na liście songów na porodówkę. Ale na to, jak sądzę, przyjdzie jeszcze odpowiednia pora.

Bądź przyjacielem swym! 

"Do przodu" usłyszałam po raz pierwszy na koncercie Dżemu w lipcu tego roku. Powtórzony kilkukrotnie refren tak mi zapadł w ucho, że po powrocie do domu musiałam czym prędzej ją wyguglać. 

Podaję linka: Dżem "Do przodu". Gorąco polecam! W moim rankingu zyskała miano absolutnego lidera wśród antydepresantów! 

Hej dziewczyno! 

"W dzikie wino zaplątani" usłyszałam niedawno w radiu. Przez cały dzień zastanawiałam się, skąd ja to znam. Internet podpowiedział, że kojarzę cover wykonany przez Zakopower, a wersja radiowa była oryginałem Marka Grechuty. 

Po przesłuchaniu obu stwierdziłam, że wolę jednak góralską aranżację: Zakopower "W dzikie wino zaplątani". Tą piosenkę zaliczam do energetyków, czyli piosenek, w których tekst nie musi być szczególny, za to rytm i melodia dają takiego kopa energetycznego, że aż nóżka sama podskakuje!


Tylko jak się moje gusta muzyczne mają do tak zalecanej w ciąży muzyki klasycznej...? :) 


fot.www.wallcapture.com 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...