Dzisiejsza środa była dniem, w którym odebrałam rekordowo dużo telefonów i sms-ów. I wcale nie z gratulacjami poporodowymi albo życzeniami urodzinowymi.
Właśnie dziś wszystkim moim bliskim znajomym, którzy mi wytrwale kibicują w ciąży, przyszło do głowy, żeby przeprowadzić kontrolę i sprawdzić, jak się mam. Nie wiem, czy liczyli na to, że usłyszą dobrą nowinę od szczęśliwej mamy z porodówki, czy jakąś inną rewelację.
A może oni wszyscy przeczuwają coś, czego ja nie wiem? Na przykład że urodzę nazajutrz??
No nic, nie ma się co nakręcać. Ale może jutro zrobię sobie dzień bez telefonu, żeby mi uszy nieco odpoczęły :)
fot.www.sheknows.ca
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sms. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sms. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 kwietnia 2014
wtorek, 1 kwietnia 2014
Prima aprilis
Tego roku zrobienie 1-kwietniowego psikusa było dziecinnie :) proste.
Wystarczył krótki sms o treści: "Chyba się zaczyna...". Odzew był natychmiastowy!
Hihihi :)))
Wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać!
fot.www.students.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)

