Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyjście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyjście. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Do wyjścia? Tędy proszę!

Po dzisiejszej Całonocnej Wewnątrzmacicznej Masakrze Nogą Dziecięcą, rano dokładnie obejrzałam swój brzuch. W pewnej chwili myślałam już, że po kolejnym kopniaku w to samo miejsce (z lewej strony brzucha - patrząc z mojej perspektywy, czyli z góry, na wysokości pępka), moim oczom ukarze się chłopięca stopa wystająca beztrosko przez dziurę w moim brzuchu. 

Odczekałam chwilę - uff, nic takiego nie nastąpiło. Jednak uznałam, że dla pewności lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i zawczasu poinstruować dziecko, którędy do wyjścia ma się sposobić. 

Jak zwykle przy naszych rozmowach, zapukałam do brzucha i powiedziałam wskazując palcem na dół: "Synuś, wyjście tamtędy, OK?" 

Nie wiem, czy posłuchał, czy po prostu zasnął zmęczony wielogodzinnym kopaniem. Grunt, że zyskałam chwilę spokoju, w czasie której mogłam na chwilę zasnąć :)


fot.www.narcissisticabuse.com

czwartek, 3 października 2013

To wyjdzie naturalnie!

Znajoma fizjoterapeutka, z którą omawiałam ćwiczenia zalecane w ciąży, w znakomity sposób zakończyła swoją mini prelekcję: 

"A co do samego porodu, nie ma co o nim za dużo myśleć. Trzeba podejść jak do zadania - zrobić i tyle. Po prostu nie ma innego wyjścia!"

Jakże spodobała mi się ta gra słów!

Takoż się właśnie będę do dziecka na porodówce zwracać: wychodź tędy, innego wyjścia nie ma :)


fot.www.dzidziol.pl


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...