Jeszcze wczoraj sobie żartowałam, że zaczyna się akcja porodowa, a dziś naprawdę zaczęłam się dziwnie czuć...
Co znaczy dziwnie? Po prostu nieswojo. Mam więcej energii, którą muszę spożytkować, albo rozchodzić, żeby mnie nie rozniosło, bo dużo rzeczy nagle mnie drażni. Pobolewa głowa (chyba pierwszy raz w ciąży!), dół brzucha boli jak przed okresem (już zapomniałam, co to!), zmniejszył mi się apetyt (to się nie zdarza łasuchowi!), za to suszy mnie, jak na Saharze.
Czy to wczesne zwiastuny porodu? Mobilizacja organizmu i samooczyszczanie? Poobserwuję, przekonam się.
Ale dreszczyk emocji już jest. No bo jeśli to faktycznie już za chwilę? Czy jestem gotowa??
Jutro ostatnie zajęcia w szkole rodzenia, a potem...niech się dzieje!
fot.www.tescolovesbaby.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizm. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 kwietnia 2014
czwartek, 19 września 2013
Zostałam zwoooolniooooonaaaaaaa....
Znacie to uczucie, gdy jakaś zewnętrzna siła/tajemna moc odbiera Wam energię do życia i zwalnia obroty?
Nie, właściwie to nie żadna zewnętrzna, tylko wewnętrzna siła, bo płynąca z wnętrza własnego organizmu.
Mam wrażenie, że nagle ktoś wtargnął w moje życie i mi tu próbuje zaburzyć dotychczasowy ład. Ktoś chce przejąć kontrolę nad moim stylem życia: ilością snu, przyjmowanego pożywienia, a nawet zasobami energii jaką dysponuję w ciągu dnia!
Hej, nie zgadzam się! Chcę funkcjonować jak dotychczas, bez takich tam...ziewania w ciągu dnia i popołudniowych drzemek!
(kilka dni później...)
OK, już dobrze, dobrze. Po prostu trudno mi przyjąć, że jesteś jeszcze taki malutki/taka malutka a już dyktujesz swoje warunki :) Daj mi trochę czasu na oswojenie się z tymi zmianami, dobrze?
fot.www.wiadomosci.dlastudenta.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)

