Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygląd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wygląd. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 marca 2014

Ciężarny stereotyp


Po wczorajszym spotkaniu z przyjaciółką, na które pofatygowałam się jeszcze samodzielnie samochodem, dostałam od niej takiego oto maila:
"(...) dzięki tobie pozbyłam się stereotypu ciężarnej kobiety, która jest nieszczęśliwa, narzeka i źle wygląda. (...) Jak sama zdecyduję się na potomka, to będę mieć przed oczami szczęśliwą, promieniejącą ciebie, która świadomie podjęła decyzję o macierzyństwie"
To dla mnie 100% komplement. Dodam, że obie się przed laty zarzekałyśmy, że nie będziemy mieć dzieci, bo najpierw trzeba być w ciąży, a to przecież straszny stan dla kobiety... :)

No, to miło, że mogę być dla kogoś dobrym przykładem. Sama się cieszę, że jestem ciągle mobilna i że nie mam ciąży zagrożonej, przy której musiałabym leżeć. I przede wszystkim pozytywnie zaskakujące jest to, że szalejące hormony nie dają się szczególnie we znaki otoczeniu, a wręcz dobry humor utrzymuje mi się, z drobnymi wyjątkami, na stałym poziomie.

I za to już się podziękowania samej matce naturze należą :)


fot.www.coreblog.pl

poniedziałek, 4 listopada 2013

Pani od kobiecych spraw

Moja ulubiona sprzedawczyni biustonoszy, którą ostatnio zmuszona byłam odwiedzić, okazała się kobietą, z którą miałabym ochotę kontaktować się znacznie częściej, niż tylko przy zakupie coraz większych staników.

Pani H. jest świetnym marketingowcem i doskonale zdaje sobie sprawę, jakim okresem dla kobiecego ciała jest ciąża. Wie jak łatwo zarobić, sprzedając klientkom dobre samopoczucie i atrakcyjny wygląd w postaci eleganckiej bielizny. I choć wiem, że jej żywe zainteresowanie ciążą jest po prostu elementem rozmowy sprzedażowej, to jednak robi to tak naturalnie, że zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem jej wyczucia.


To jej wyczucie właśnie sprawiło ostatnio, że doskonale wyczuła moje preferencje i - jak przystało na sprzedawcę idealnego - zgodziła się w pełni w moimi przekonaniami. Pomarudziłam trochę na niewielki wybór bielizny ciążowej w wielu sklepach, bo jak już jest, to aż w jednym kolorze (białym, za którym nie przepadam jeśli chodzi o bieliznę) albo w kroju sportowym, czyli jak dla mnie - bez fasonu. A koszule nocne to tylko z jakimiś infantylnymi misiami...

I tu z odsieczą przybywa niezawodna pani H., która wyciąga swoje kolorowe katalogi, pokazuje wieszaczki z przepięknymi, bardzo kobiecymi wzorami i pyta: "który mierzymy?". Zawsze opuszczam jej sklep zadowolona. I za każdym razem przyznaję piątkę z plusem za obsługę, empatię i miłe (=najczęściej dowartościowujące zakompleksione panie) słowo.

Czy ja nie jestem przypadkiem zanadto wymagająca? :) Nie dość, że nabieram coraz bardziej kobiecych kształtów, to jeszcze chcę je podkreślać co najmniej ładną bielizną i czuć się atrakcyjnie! Próżność, ach próżność :)


fot.www.fit.pl

poniedziałek, 7 października 2013

Ciążenie ciąży

Mama mojej koleżanki powiedziała kiedyś z zachwytem "jak to fajnie, że teraz dziewczyny podkreślają to, że są w ciąży, że fajnie się ubierają, że widać je na ulicach". Kiedy sama podpytałam moją mamę, jak to było w "tamtych" czasach, otwierałam szeroko ze zdumienia oczy gdy mówiła, że nie było czegoś takiego jak spodnie ciążowe. 

Cieszę się, że moja ciąża przypada na czas, kiedy modne jest eksponowanie swoich krągłości. Cieszę się, że współcześnie w sklepach jest ogromny wybór fasonów i wzorów dedykowanych kobietom w tym niezwykłym okresie. Dzięki temu nie trzeba się zadowalać ubraniami w rozmiarze XXL tylko dlatego, żeby objęły duży brzuch. Choć i dziś, mimo takiej podaży ciążowej garderoby, spotykam jeszcze ciągle szare kobiety, odziane w za duże męskie kurtki, w których wyglądają raczej jakby nieudolnie ukrywały nadwagę, niż zaawansowaną ciążę.  

Niestety ubrania ciążowe mają swoją cenę (podobnie jak wszystkie produkty mające w swojej nazwie słowo "ślubne", "weselne", czy "dziecięce"), a ciąża - zwłaszcza ta widoczna - trwa zaledwie kilka miesięcy i po takim okresie wiele z tych ubrań nawet nie nosi śladów użytkowania, a już stają się bezużyteczne. Jednak z doświadczeń wielu moich znajomych kobiet wynika, że wcale nie trzeba dużych inwestycji, by w ciąży wyglądać kobieco i po prostu ładnie. Sama dostałam sporo ubrań ciążowych od koleżanek, które kiedyś były w ciąży i już z tego asortymentu jestem w stanie skomponować parę niezłych zestawów. 

Pamiętam, że w czasach, kiedy jeszcze sama nie byłam w ciąży, jedynymi ciężarnymi, które rzucały mi się w oczy były kobiety zadbane, radosne, wyprostowane, dumnie prezentujące swój brzuszek. Myślałam wtedy z zachwytem: tym kobietom ciąża nie ciąży. 


fot.www.happymum.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...