Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepowiednia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepowiednia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 kwietnia 2014

Gniazda wicie w rozkwicie

Miałam jakieś przekłamane dane, bo sądziłam że słynna faza wicia gniazda zaczyna się dużo wcześniej - jeszcze w drugim trymestrze, kiedy kobieta ma siły i energię na różne wymagające przedsięwzięcia. Kiedy zmęczenie nie jest duże i brzuch nie przeszkadza. Ale teraz? Niecały miesiąc przed rozwiązaniem!? Przecież teraz to ja z niczym nie zdążę! A jeszcze tyle do zrobienia...

I właśnie w takiej chwili, kiedy człowieka ogarnia panika, jest najlepszy moment, żeby wypróbować w praktyce, czy prawidłowe oddychanie przeponowe faktycznie uspokaja i zmniejsza napięcie. 

A więc wdech nosem... i długi wydech ustami. I jeszcze jeden. I jeszcze kilka...

Spełnienie przepowiedni

OK. Teraz mogę spokojnie przejrzeć to-do-listę i sprawdzić, na czym mi faktycznie zależy, a co odpuszczę bez żalu, jeśli nie wystarczy czasu. 

Na pewno chciałabym jeszcze wyprasować ostatnią, suszącą się partię dziecięcych ubranek i ułożyć je w szafie. Zrobić małe przemeblowanie w pokoju, żeby było bardziej funkcjonalnie. Doczytać "Język niemowląt", bo zostało już tylko kilka stron. Dorzucić parę rzeczy do szpitalnej torby. Kupić kilka drobiazgów na czas po porodzie, zanim się sama nie wybiorę na shopping. Napisać kilka słów podsumowania z ciąży na blogu. Spisać formalności, których trzeba dopełnić po urodzeniu dziecka. Zrobić listę osób, które poinformuję o narodzinach. Powkładać zdjęcia z USG i sesji ciążowej do albumu. Znaleźć i wydrukować przykładowe jadłospisy dla mam karmiących. Złożyć deklarację podatkową. Odpisać na zaległe maile... 

Oczywiście nie wszystkie sprawy są super ważne, ale jakoś wyjątkowo chciałabym je jeszcze teraz pozałatwiać. Tak naprawdę istotny jest tylko PIT (z przyczyn podanych >> tutaj :)), bez całej reszty dziecko może spokojnie pojawić się na świecie. 

Tak czy owak, niniejszym spełnia się przepowiednia mojej znajomej sprzed niespełna miesiąca. Chyba skończę się buntować i zacznę słuchać starszyzny :)



fot.www.matka-po-raz-pierwszy.blogspot.com
fot.www.strefatajemnic.onet.pl

poniedziałek, 17 marca 2014

Przepowiednia

Zadzwoniła dziś do mnie koleżanka z pracy z pytaniem, czy jeszcze chodzę. Powypytywała o moją kondycję i stwierdziła na koniec, że do porodu jeszcze daleko. Skąd to przekonanie? Otóż niedługo przed porodem dostanę, według niej, ogromnego kopa energetycznego który sprawi, że będę miała ochotę wysprzątać całą chałupę, a jak już skończę, to pójdę spokojnie urodzić. 

Hmm... na mojej liście rzeczy do zrobienia przed przyjściem na świat dziecka mam wprawdzie kilka pozycji związanych z organizacją pewnych rzeczy i delikatnymi przemeblowaniami, ale żeby od razu cały dom do góry nogami przewracać? I skąd tą energię mam niby mieć??

No ale nic, nie będę się z doświadczoną mamuśką kłóciła. Pożyjemy, zobaczymy :)


fot.www.edziecko.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...